Mania uratowana już raz znowu zagrożona

Mania uratowana zagrożona

Mania uratowana już raz znowu zagrożona

Mania uratowana po raz kolejny – od 07.03.2017 już w nowym domku…

Mania „pisze” do nas tak:

„Jestem Mania. Mam pięć lat. Jak byłam malutka ludzie wywalili mnie z samochodu do rowu… Przygarnęła mnie jedna pani, na czas leczenia i szukania domku… Trafiłam do dobrych ludzi, gdzie bardzo utył mi brzuszek…
Moja Pani zmarła miesiąc temu, a Pan z którym chodziłam łowić ryby jest teraz w stanie krytycznym w szpitalu…
Jestem wysterylizowana, nie brudzę w domku i staram się nie robić szkód😀
Wszystko mi zawsze smakuję…
Jestem troszkę bojaźliwa,lubię ciszę i spokój…
Szukam nowego domku!!!”

Moi Drodzy, poznałam historię Manii… Rozmawiałam z Panią, która uratowała już raz jej życie, a teraz znowu się martwi o swoją podopieczną….

Historia Manii

Na przystanku na wylocie z Piły w kierunku Szydłowa siedziały sobie dwie dziewczynki, nagle niedaleko zatrzymał się samochód, otworzyły się drzwi, ale nikt nie wysiadł, po czym się zamknęły i samochód odjechał. Dziewczynki zaintrygowane tym zaczęły baczniej się przyglądać i nagle zobaczyły małą, niezdarną kuleczkę. Wzięły małe szczenię i szukały pomocy. Pewna Pani zainteresowała się losem malutkiej i zabrała ją do siebie. Nazwała tę małą kuleczkę Mania….

Mania okazała się bardzo wystraszoną, malutką sunią z bogatym życiem wewnętrznym. Bardzo bała się ciemności. Ilekroć jej opiekunka wychodziła z domu a było ciemno, musiała zostawiać jej zapaloną lampkę. Długo trwało leczenie Mani oraz nauczenie jej, że człowiek nie zawsze brzmi groźnie. Po pewnym czasie, po wyleczeniu Mani jej opiekunce udało się znaleźć dla dziewczynki cudowny dom. Mania mieszkała sobie szczęśliwie u dwójki starszych ludzi… Pani ją karmiła, Pan zabierał na rybki… Niestety, to szczęście nie trwało bardzo długo… za krótko jak na życie Mani… Pani zmarła… Jej Pan w stanie krytycznym leży w szpitalu i nie ma szans, by wrócił do domu… Sunią chwilowo opiekuje się ktoś z rodziny, ale nie może Mani zabrać do siebie. Istnieje zagrozenie, że Mania trafi do schroniska…

Mania jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona… Jest nieco lękliwym pieskiem, ładnie chodzi na smyczy.

Jak piesek, który większość swojego życia spał na kanapie czy w fotelu ma się odnaleźć w schroniskowej rzeczywistości??

Pomóżmy uratować Manię kolejny raz!!!

Post Mani na FB

POMOCY!!! UWAGA!Sunia trafi do schroniska!Jestem Mania.Mam pięć lat.Jak byłam malutka ludzie wywalili mnie z samochodu…

Opublikowany przez Zwierzęca Przystań w Pile na 22 lutego 2017